Pierwsze pół roku zamieszanej

zamieszana.com

Dziś pierwszy dzień sierpnia oraz pierwsze pół roku bloga pod tym adresem i zmienioną nazwą. 14 lutego Zamieszanie w Garach zmieniło nazwę na zamieszana.com. Decyzja była mocno przemyślana i wiązała się z nowym pomysłem na bloga.

Zamieszanie w Garach było projektem tylko kulinarnym i rzadko pojawiały się na nim posty innego rodzaju. Już sama nazwa sugerowała jakiego rodzaju jest to blog, więc umieszczanie na nim postów o innej tematyce wydawało mi się nie na miejscu.

Zamieszana.com ma tę zaletę, że nazwa jest bardziej elastyczna i nadal mogę skupiać się na blogowaniu kulinarnym, ale blog jest też otwarty na zupełnie inne tematy. Najlepszym tego przykładem jest lista trzech najchętniej czytanych postów od początku istnienia zamieszana.com

Mało znane efekty uboczne cukrzycy

Cukiniowe brownie

Ciasto z jabłkami i masą z serka bieluch

Jak widać, na pierwszym miejscu nie ma żadnego ciasta, lecz tekst napisany pod wpływem emocji opisujący jakie cechy charakteru cukrzyca może wywołać u diabetyków. Po napisaniu tego tekstu otrzymałam tak wiele ciepłych słów, słów wsparcia i podziękowań, że czytając je miałam łzy w oczach.

Drugim i trzecim postem, który najchętniej jest czytany są dwa ciasta, między którymi jest taka różnica, jak między górą a oceanem. Jedno jest mega fit, a drugie może to fit solidnie skopać. Oba są pyszne, ale każde na swój sposób. Moje przepisy coraz częściej zaczepiają o tematykę zdrowego żywienia, ponieważ i ja przechodzę zmiany. Jeszcze ich po mnie nie widać, ale w krótce będzie. Jednocześnie nadal lubię tradycyjne, napompowane cukrem i śmietaną ciasta – eh, te kobiety! chciałoby się teraz powiedzieć.

if you can dream it

Wszystko się zmienia i ciągle powtarzam, że każdy człowiek powinien ulegać zmianom- uczyć się, poznawać nowe i zmieniać siebie. Ale o moich wewnętrznych zmianach będzie innym razem. Zmieniła się też sama zamieszana.com. Na koniec lipca postawiłam sobie pewne blogowe cele. Jak się okazało, bardzo nieumiejętnie je postawiłam i teraz mi zwyczajnie głupio, że nie doceniłam potencjału własnego dzieła.

Facebook – miało być 850 a jest 905

Instagram – miało być 260 a jest 294

Blog (ilość łączna odsłon)-miało być 9000 a jest 10 030 (7065 UU)!!!

Teraz zastanawiam się jak postawić cele na sierpień, żeby nie było za łatwo (bo kto lubi łatwe wyzwania), ale żebym z kolei nie postawiła ich sobie zbyt ambitnych:)

Po pół roku prowadzenia bloga jak należy – traktowania go jako poważne zajęcie, a nie hobby które pojawia się i znika, mam kilka wniosków. Blogowanie i związane z nim działania na social mediach to kawał ciężkiego chleba. Nie można mylić zwykłego przeglądania Facebook z aktywnym działaniem na nim. Jeszcze szukam odpowiedniego rozwiązania dla zamieszana.com, staram się to łączyć i rozdzielać, żeby zamieszana.com jako całość prezentowała się odpowiednio i mogła się pochwalić rzetelnym materiałem. W skrócie- zamieszana ma być ładna i mądra, z poczuciem humoru!

Prowadzenie bloga musi mieć swój plan i swój rytm. Znalezienie mojego własnego rytmu zajęło mi sporo czasu, ale kiedy już go znalazłam to moje działania są coraz lepsze. Ale jeszcze nie sprecyzowałam swojego planu do końca. To tak jakbym biegła, ale nie wiedziała dokąd. Wiem, wiem… Działanie bez postawionego celu to jak bieganie we mgle, ale to nie jest tak do końca, że nie mam celu. On jest, ale jeszcze nie do końca. Chcę, żeby zamieszana.com była miejscem, gdzie kobiety takie jak ja, rodzice tacy jak ja, mogli znaleźć coś dla siebie, ale ciągle boję się, że naruszę tym prywatność Księżniczki, a bez niej nie było by zamieszanej.

Zamieszana ma być blogiem kulinarnym, z przepisami które mogą w każdej chwili pojawić się na stole – przy śniadaniu, kolacji, obiedzie oraz na imprezie rodzinnej. Bez udziwnień czy zbytniej ekstrawagancji. A z drugiej strony, chcę też pokazać, że te udziwnione potrawy wcale nie są takie straszne i też mogą stać się naszą codziennością. Zamieszana ma być też blogiem, gdzie chcę podzielić się z czytelnikami moimi rozterkami, problemami ale i radościami i szczęściem. Wszystko w zgodzie ze mną i moimi wartościami.

20160316_142905

A teraz kilka słów o planach na najbliższe pół roku.

Po pierwsze, zakładka do pobrania. Ciągle ćwiczę swoje umiejętności i coraz częściej dochodzę do wniosku, że mogę się już nimi z Wami podzielić. Ale to dopiero w drugiej połowie sierpnia.

Po drugie, od września będzie newsletter 🙂 Fajnie, prawda? Najprawdopodobniej będzie on rozsyłany raz na miesiąc z jednym nie publikowanym na blogu postem i dodatkowym przepisem. Oczywiście będzie też zawierał linki do publikowanych postów w danym miesiącu, ale to akurat było do przewidzenia.

Po trzecie – zakładka współpraca. Nie wiem, czy to jest ten etap czy nie, ale jeśli się nie zdecyduję, to się nie dowiem. Też zostawiam to na wrzesień. Decyzja zapadła, teraz potrzebuję tylko określić warunki.

Po czwarte – tam, da da dam… mini ebook/ pdf. Na ten projekt cieszę się najbardziej! Obecnie brak aparatu mi uniemożliwia jego realizację (utraciłam mój d80), ale mam nadzieję, że szybko uda mi się zdobyć nowy. Termin – grudzień. No i kto zgadnie, jaka będzie tematyka?

 Ale, ale… na końcu mam jeszcze jedną informację. Bardzo ważną i szczególną. Gdyby nie moi czytelnicy, to zamieszana.com nie miałaby takich rezultatów na swoje półrocze. Jestem Wam ogromnie za to wdzięczna! Dziękuję, dziękuję, dziękuję!!!

Reklamy

11 uwag do wpisu “Pierwsze pół roku zamieszanej

  1. gratuluje takich pięknych wyników i wytrwałości w działaniu 🙂 Sama dopiero zaczęłam przygodę z blogowaniem i z niektórymi tematami borykam się tak samo jak Ty, dobrze ujęłaś to bieganiem we mgle, też mam czasem takie wrażenie że tak się własnie u mnie dzieje, ale po Twoich supr wynikach widzę, że warto nie poddawać się i po prostu robić swoje 🙂 Widać, że blogowanie rozwija, a dowodem na to są wszystkie Twoje pomysły jakie masz do zrealizowania 🙂 trzymam kciuki 🙂

    Polubienie

  2. Pierwszy raz do Ciebie trafiłam, z grupy Uli na Facebooku, ale muszę Ci powiedzieć że jesteś niesamowicie sympatyczna 🙂 masz w sobie coś takiego że czuję jakbyśmy się znały od dawna 🙂 możesz już sobie doliczyć kolejnego fana na sierpień! 🙂

    Polubienie

  3. Gratuluję! Prowadzenie bloga to super przyjemność, ale faktycznie i niezły orzech do zgryzienia jeśli łączymy to z innymi social media. Sama wiem jak ciężko jest czasem napisać dobry post, albo gdy akurat chcę go napisać i mam na to czas – a tu złośliwy brak weny. Bywa różnie, ale nie mogłabym tego porzucić. Dzięki blogowaniu sporo się nauczyłam i pewnie na tym nie koniec. 🙂
    Życzę w takim razie jeszcze więcej sukcesów i dużo czasu i weny na pisanie postów, a przy tym godzenie z tym życia codziennego 🙂

    Polubienie

  4. Nazwa bardzo przyjemna, a właścicielka bardzo sympatyczna. 🙂 Z przyjemnością zajrzę na wpisy, które wymieniasz, aby dowiedzieć się czegoś nowego, a tytuły tylko mnie zachęcają. Zapracowałaś sobie na stałych czytelników, gratulacje. 🙂 Ja też cały czas myślę nad swoim blogiem. Życzę spełnienia planów i sukcesów. 🙂

    Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s