Gadżety dla ucznia- diabetyka

Gadżety dla ucznia

Już za dwa tygodnie zaczyna się szkoła. I jak co roku wakacje szybko zleciały 🙂 Teraz czas zacząć zakupy szkolne. Dla wielu Rodziców to stres olbrzymi, zwłaszcza kiedy ich mali diabetycy mają zacząć właśnie swoją przygodę ze szkołą.

Dla mnie był to stres olbrzymi, przyznam się szczerze. Przez pierwszy miesiąc byłam w szkole niemal cały czas. Ale było to też związane z tym, że Wychowawczyni Księżniczki również zaczęła swoją pracę w tym samym czasie i obie były świeżynkami. Moja wyobraźnia funkcjonowała w tym czasie na bardzo wysokich obrotach i nie zawsze były to dobre wyobrażenia. Teraz już wiem, że mogłam się lepiej przygotować do tego roku szkolnego. Bogatsza w doświadczenia chcę Wam pokazać jak zrobię to tym roku. A zacznę od gadżetów.

Glukoza/ Dextro

Kiedy Księżniczka poszła do pierwszej klasy najbardziej przerażały mnie nagłe spadki cukru. Czasami bywają one bezobjawowe, czasami Księżniczka jest w stanie sama powiedzieć że słabo się czuje. Ale początek szkoły, nowa klasa, nowi koledzy, nowa pani i wszystko nowe może skutecznie rozkojarzyć każdego. Soków, mentosów, gum do żucia, cukierków – jednym słowem całą masę słodyczy pakowałam córce do plecaka z obawy, że może się okazać tego za mało. Kto widział szkolne korytarze i dzikie gonitwy tam się odbywające ten wie, że o hipo bardzo łatwo. A wyobraźnia matki pracowała mocno. Już w drugim semestrze „słodkiego” zaopatrzenia było znacznie mniej, a od września będzie tylko symbolicznie. Tym razem zapakuję właśnie glukozę w żelu oraz dextro- glukozę w postaci tabletek pudrowych.

Po pierwsze, te słodkości znikały w strasznym tempie. I dlatego, że Księżniczka miała niskie cukry. I również dlatego, że była hojną koleżanką i chętnie dzieliła się z kolegami i koleżankami. No i niestety była to wielka pokusa, żeby coś podjadać.

Po drugie, wtedy strach przed nagłymi spadkami był większy niż strach przed pustymi kaloriami, które moje dziecko nosiło w plecaku. Nie jestem przeciwniczką dawania dzieciom słodyczy. Słodkości są super, ale w niewielkich ilościach. Dlatego właśnie słodycze będą się pojawiać, na przykład jako dodatek do lunchboxa.

packshot_sticks_lemon_large_white

Źródło  

 Opaska silikonowa

Zaczynając pierwszą klasę Księżniczka miała 4 silikonowe opaski na nadgarstek. I tylko dwie dotrwały do końca semestru. Nie miałam pojęcia, że dzieci tak szybko rosną! Ale i też opaskom zdarzało się „zaginąć w akcji”. Przebieranie na wf, zajęcia plastyczne. W czasie wakacji używała bransoletki z wygrawerowanymi danymi (do zamówienia na Icestripe.pl ), ale w szkole była to już zbyteczność. Szkoła jest mała i odpowiednio zadbałam, żeby mój numer telefonu był łatwo dostępny. Chociaż w poradni zawsze możemy dostać odpowiednie bransoletki, to jednak ich wybór kolorów jest dość ograniczony. Rodzice małych strojniś zrozumieją ten problem. Dlatego w tym roku zamówimy kilka wariantów kolorystycznych dla Księżniczki, na stronie Diabetyk 24  

opaska

słodzik

W zimne i deszczowe dni w szkole Księżniczki rozdawana jest herbata. Nie jest ona słodzona, ale dzieciaki są sprytne i sobie radzą (saszetki z cukrem z kawiarni czy Mc’D ). Moja Księżniczka nie wypije gorzkiej czarnej herbaty (inne owszem, ale czarna jest ble), a tylko taką w szkole serwują. Dlatego zaczęłam dawać jej słodzik w tabletkach, żeby mogła się delektować rozgrzewającym napojem razem z innymi dziećmi. No i przydaje się na szybkich wypadach w kawiarni, jeżeli mama zapomni słodzidła 🙂 Dla córki wybrałam stewie, bo pudełko jest spore i można wymieniać wkłady, co się dość opłaca. I wiem, wiem. Powinnam uczyć córkę pić gorzkie napoje, ale czarna herbata jest nie do przejścia 🙂

Jak już przy stewii jestem, to polecam zapoznać się ze sklepem Stewiarnia, bo mają ciekawy wybór różnych słodkości dedykowanych diabetykom 😉 Zdjęcie pochodzi właśnie z ich strony.

stewia

Batony i czekoladki

Uważam, że uczenie dzieci od najwcześniejszych lat o świadomym odżywianiu jest ważne dla ich zdrowia. Jeżeli raz na jakiś czas wpadnie w ich ręce baton naładowany czekoladą, karmelem, wafelkami czy innymi pysznościami (kocham słodycze), to przecież świat się nie zawali. Ale to jest już rola nas, Rodziców, żeby nauczyć dzieci tej świadomości. Oczywiście, ideałem jest kiedy dziecko wybiera owoce nad batonikami, ale nie zawsze jest tak kolorowo. Dlatego właśnie polecam batony owocowe.

Zmiany Zmiany to producent pysznych batonów w 100% o owocowym składzie. Nie zawierają cukru, słodzone są tylko owocami i są bardzo słodkie. Miałam okazję próbować i oszalałam 🙂 Jak owocowe ciągutki  z chrupiącymi dodatkami. Moja Księżniczka nie zjadła nawet jednego w całości, bo się lekko zasłodziła 🙂

Na Stewiarni można znaleźć duży wybór czekolad i batoników czekoladowych słodzonych stawią. Czekolady są pyszne, ale ja polecam zwłaszcza białe, bo mają ciekawe smaki (tak, wiem – biała czekolada to nie czekolada, ale i tak ją uwielbiam!)

Pudełko śniadaniowe

Plecak pierwszaczka czasami jest pełen różności. Kiedy dzień jest długi, trzeba zapewnić odpowiednią ilość jedzenia. Intensywny dzień może sprawić, że wyliczona ilość posiłku może być zwyczajnie niewystarczająca, albo małego ucznia napadnie mały głód. Dobrze jest mieć wtedy przekąski, które dziecko może spokojnie zjeść nie martwiąc się o insulinę. Tak, mam na myśli warzywa, orzechy, ziarna oraz przekąski białkowe, takie jak paluszki serowe czy kabanosy. Odpowiednia ilość jest w stanie zapewnić dziecku energię do końca dnia i nie wpłynąć znacząco na cukry. Jest też fajną przekąską

Ale żeby taka ilość jedzenia nie zajmowała mnóstwa miejsca, to dobrym rozwiązaniem okazały się pojemniki poziomowe oraz pojemniki z przegródkami. Jeśli do tego wyglądają ślicznie, to już można zaczynać rok szkolny. W tym roku chcę zamówić takie pudełko

sówki

A znajdziecie je tutaj – Light in the box

Więcej gadżetów nie zamierzam kupować, chyba że okażą się konieczne. W zeszłym roku kupiłam specjalną torbę termiczną, bojąc się o cały asortyment, ale niemal nie było okazji żeby z niej skorzystać w szkole. Na wakacjach owszem 🙂

Gadżety dla ucznia

To moje pomysły na ten rok szkolny? Jakie są Wasze?

Reklamy

22 uwagi do wpisu “Gadżety dla ucznia- diabetyka

  1. Bardzo mądry i wartościowy wpis. 🙂 Oby trafił do jak największej liczby osób, aby pomógł radzić sobie z tą przypadłością, bo częściej pojawia się szereg ograniczeń i ciągły stres. Ważne jest właśnie wyrobienie dobrych nawyków i mądre wytłumaczenie. Pudełeczka prześliczne! ❤ Pozdrowienia.

    Polubienie

  2. Co prawda nie mam jeszcze swoich dzieci, ale domyślam się, że przygotowywanie posiłków do szkoły to spore wyzwanie – szczególnie w przypadku diabetyków. Te pudełka- sowy to moim zdaniem super pomysł, żeby jedzenie stało się przyjemniejsze, nawet jeśli dziecko nie może jeść tego wszystkiego, co rówieśnicy.

    Polubienie

    • Pani Aniu, ale mały diabetyk moze i je WSZYSTKO 😊 Posiłek musi byc tylko wcześniej zważony i przeliczony na jednostki insuliny na podstawie tabeli wartości odżywczych 👍 A śniadaniówki prześliczne fakt! 😊🍎🍒🍉 pozdrawiam jeszcze wakacyjnie 🌞😎

      Polubienie

      • Czasami się zastanawiam czy trudniejsze nie jest przypadkiem podawanie tak tego jedzenia, żeby dziecko z chęcią wszystko zjadło niż przeliczanie:)

        Polubienie

    • Ogólnie przygotowanie posiłków dzieciom do szkoły to wyzwanie. Musi być to posiłek sycący, ale nie za duży,bo czas jest ograniczony. Zdrowy, ale żeby dziecko chętnie zjadło. No i taki, żeby dziecko nie było skrępowane przy rówieśnikach. I właśnie kolorowe pudełka są tutaj sporą pomocą 🙂

      Polubienie

  3. Strasznie podobaja mi się te chlebaki sówki! Gdybym nadal chodziła do szkoły, z pewnością bym sobie takie kupiła:) u mnie problem ze słodyczami mam rozwiązała w ten sposób, że z siostrą mogłyśmy je jeść tylko w weeeked, ale mogłyśmy kupić co tylko chciałyśmy – efekt byl bardzo dobry, bo ileż można tego zjeść. Dzięki temu nie przepadam aż tak za słodyczami, wiem że są niezdrowe i naszpikowane chemia, więc tylko raz na jakiś czas jak mam mega ochotę to kupuję, najczęściej są to jednak lody czekoladowe:) a te zdrowsze wersję ze sklepu ze stawią to faktycznie dobra alternetywa:)

    Polubienie

  4. Bardzo ważny temat poruszyłaś. Moje dziecko co prawda do pójścia do szkoły ma kilka lat, więc o tym jeszcze nie myślę 🙂 ale już zostały tylko dwa tygodnie, to temat jak najbardziej na czasie. Pojemniczki sówki ekstra są.

    Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s